DSC07012 (Kopiowanie)

100 godzin z Asus Fonepad 7 LTE!

6115

Fonepad 7 w moich oczach zawsze był urządzeniem dość kontrowersyjnym. Z reguły tablety nie mają możliwości wykonywania połączeń czy też pisania wiadomości SMS, w tym przypadku jest zupełnie inaczej. Testowane urządzenie o oznaczeniu ME372CL pozwoli nam na to bez żadnego problemu, a do tego będziemy mogli przeglądać internet z prędkością LTE. Tak w ogormnym skrócie można opisać Fonepad’a 7, ale teraz chcę Wam przedstawić moje wrażenia po 100 godzinach użytkowania tego tabletu!

Zawartość pudełka

No cóż, pomimo tego, że pudełko jest wykonane bardzo dobrze i nieźle się prezentuje, to w środku zbyt wiele niestety nie skrywa. Po otworzeniu kartonu, niczym skrzyni ze skarbami naszym oczom ukazuje się Fonepad 7, a w wytłoczce pod nim znajduje się modułowa ładowarka o mocy 1,35A, kabel USB, instrukcja obsługi, karta gwarancyjna oraz kluczyk do otwierania szufladki mieszczącej karty w standardzie microSIM. Niby mamy tu wszystko, jednak brakuje mi chociażby słuchawek, bo o etui już nie wspomnę.

        DSC06997

Pierwsze wrażenie

W mojej ocenie idealnym 7″ tabletem jest Asus Nexus 7 2013. Gdy go dostałem w ramach testów, zrobił na mnie ogromne wrażenie, dlatego Fonepad 7 poprzeczkę ma zawieszoną wysoko. Jednak już po wzięciu go do ręki mogę stwierdzić, że się polubimy. Za sprawą zaokrąglonych krawędzi dobrze leży w dłoni  (chociaż przyznaję, że mam je dość duże), jest ładnie wykonany i nie jestem pewien czy to adekwatne określenie do tego urządzenia, ale w moich oczach ma swój styl. Z przodu  znajdziemy 7″ ekran o rozdzielczości 1280 x 800 pikseli, ponad nim 1,2 Mpix kamerkę do videorozmów, a w górnej i dolnej części przodu ujrzymy rozszerzone niemalże do szerokości samego tabletu głośniki stereo. Skoro omawiamy przód urządzenia, to warto jeszcze zwrócić uwagę na to, że wiele ludzi krytykowało poprzedniego Fonepada za zbyt szerokie ramki w okół ekranu, tutaj na szczęście je zmniejszyli i jest nieźle, ale gdyby ucięli jeszcze po kilka milimetrów z każdej strony to Asus prezentowałby się jeszcze lepiej. Każda z czterech zaokrąglonych krawędzi skrywa coś innego. Od góry znajdziemy wejście 3.5 mm jack, z lewej strony wejście na karty microSIM, z prawej włącznik, klawisz głośniej/ciszej oraz nieosłonięte złącze kart microSD.  Od dołu możemy dostrzec umieszczone blisko prawej strony gniazdo ładowania w standardzie microUSB. Bardzo nie spodobało mi się odkryte złącze kart, odnoszę wrażenie, że przy nieszczęśliwym upadku karta pamięci po prostu wyskoczy, a my zbierając w pośpiechu Fonepad’a po prostu o niej zapomnimy. Teraz przejdźmy do „plecków” urządzenia. Oprócz chromowanego loga i 5 Mpix kamerki z możliwością nagrywania filmów Full HD na próżno tam czegokolwiek szukać. Brakuje mi lampy LED, bo takowa by się tutaj na pewno przydała.
Po przeczytaniu paru ostatnich linijek sami możecie stwierdzić, że Fonepad uchodzi za wygodne i ciekawe urządzenia, ale jeśli mu się bardziej przyjrzeć to jest jeszcze lepiej. Spasowanie elementów i jakość materiałów z jakich został wykonany Asus stoją absolutnie na najwyższym poziomie. Tablet ten występuje w 4 wersjach kolorystycznych: Białej, czarnej, grafitowej i srebrnej. Mi trafiła się grafitowa sztuka, której lakier przepięknie połyskuje przy nawet najmniejszym blasku światła, a do tego można na nim zauważyć, malutkie, srebrzące się granulki. Nie wiem jak się ma sprawa w innych kolrach, ale wydaje mi się, że w każdym byłoby mu ładnie. Przyznaję bez bicia, że Asus Fonepad 7 LTE to jedno z tych urządzeń, na które spojrzysz i będziesz chciał z niego korzystać.

   DSC07008

Wyświetlacz i interfejs

Jakość ekranu oraz jego kolory są w stanie zadowolić nawet tych bardziej wybrednych. Teoretycznie rozdzielczość jest dość w mała w porównaniu z wcześniej wymienionym Nexusem 7 2013, ale w praktyce ona na prawdę wystarcza i przez te tytułowe 100 godzin ani razu nie pomyślałem, że chciałbym więcej pikseli i lepsze kolory. Do reakcji na dotyk również nie mam najmniejszych zastrzeżeń.

Fonepad 7 LTE napędzany jest dwurdzeniowym procesorem Intel Atom o taktowaniu 1,6 GHz, który pracuje wraz z 1 GB pamięci RAM i działa pod kontrolą Androida 4.3 JellyBean. Wydawać by się mogło, że będziemy pracować na tym tablecie bez żadnych zwolnień, jednak „asusowska” nakładka jest dość ciężka, przez co urządzenie lubi sobie czasami pomyśleć chwilę za długo niż powinno. Jednakże nawet pomimo tego nie mogę powiedzieć, że Fonepad chodzi wolno, albo ospale. Zdecydowana większość funkcji działa znakomicie, toteż za drobne przycinki nie będę zanadto ganił Asusa. Przechodząc już do samej nakładki. Przywodzi ona na myśl czystego Androida, co według mnie jest bardzo dobrym rozwiązaniem, jest przez to prosta i przyjazna dla użytkownika. Do tego produent wgrał sporo aplikacji, żebyśmy już sami ich później nie musieli wgrywać. Pewnie wielu z Was pomyśli, że to bezsensowne spowalnianie tabletu niepotrzebnymi programami, ale tutaj muszę Was zaskoczyć. Może jest kilka aplikacji, których pewnie nikt nigdy nie uruchomi, ale są też takie jak AudioWizard, który pozwoli na szybkie zmienianie ustawień głośności w zależności od tego co robimy. Przykładowo: Gry, Muzyka, Oszczędzanie energii, itd. Oprócz tego moją uwagę przykuła funkcja Splendid znana z monitorów marki Asus. Pozwala ona nam wybrać temperaturę kolorów, odcień i nasycenie. Uwierzcie mi, to na prawdę działa, a efekt jest od razu zauważalny. Zatem jeśli tylko komuś nie przypadną kolory ekranu do gustu, wystarczy kilka sekund i wszystko gotowe. Dla mnie bomba! Poza tymi dwoma aplikacjami dostajemy jeszcze między innymi: AppLock (pozwala szyfrować pliki i foldery), Pogodę, Flipboard,Słownik, Lustro oraz Oszczędzanie Energii. Asus nie zapomniał również o otwieraniu aplikacji w okienkach, czyli takiej namiastce multitaskingu. Z poziomu paska nawigacyjnego bez problemu możemy sobie uruchomić interesującą nas aplikację w okienku i korzystać z niej w dowolnym momencie. Ich liczba jest ograniczona, ale pomimo tego i tak są bardzo przydatne. Nie trzeba wracać do menu, żeby włączyć kalkulator, ani nawet ściągać dodatkowych aplikacji, żeby uruchomić słownik. Podsumowując, interfejs mi się podoba, aczkolwiek mógłby być trochę szybszy.

  DSC07004

Po 100 godzinach…

Tak na prawdę jeszcze niewiele wiem o samym urządzeniu, podzieliłem się z Wami moimi pierwszymi spostrzeżeniami, ale zanim powiem coś więcej o tablecie w kolejnym wpisie to chcę go jeszce lepiej sprawdzić. W każdym bądź razie kolejnego wpisu możecie się spodziewać już niebawem, a w nim przetestujemy aparat, wydajność oraz powiemy co nieco o tym jak Fonepad 7 sprawdza się w podróży i codziennym użytkowaniu!

6
· · · ·

Komentarze