9

15 wniosków po testach Xperii Z2 Tablet

4533

Dzisiejszy test w nieco innej formie. Szybko i konkretnie, bez rozwlekłych opisów. W poprzednim wpisie opisałem moje pierwsze wrażenia z testów Xperii Z2 Tablet, teraz czas na pełną recenzję. W postaci 15 stwierdzeń, które rzuciły mi się na myśl, testując urządzenie i badając różne jego aspekty. Ultrasmukły, wodoodporny sprzęt z klasy premium? Na pewno. Ale przede wszystkim chodzi o jedno: czy to po prostu jest dobry sprzęt i czy warto go kupić.

No to lecimy tutaj.

 2

1. Wzornictwo jest eleganckie i dopracowane, ale nie zachwycające. Przynajmniej dla mnie. Mało tu jakichś wyróżników, detali, które by sprawiły, że uznałbym go z pełnym przekonaniem za najładniejszy tablet na rynku. Choć może taki jest, ale nie według mnie. Fakt – styl Sony trudno określić jako tandetny i nudny. Elegancko, dostojnie, jak na sprzęt z tej półki przystało. Ale mnie wygląd nie porwał. Co nie znaczy, że nikogo nie porwie.

4

2. Można się zakochać w małych wymiarach Z2-ki. Nie wodoodporność, nie ultrasmukłość, tylko niewielka masa jest największą korzyścią dla użytkownika. W wypadku innych 10-calowych tabletów niekiedy dawała się we znaki zbyt duży ciężar. Z kolei Z2-kę można trzymać dosłownie w każdej pozycji w dowolny sposób. Tablet jest tak lekki, że jego użytkowanie w łóżku, autobusie czy innym mało przestronnym miejscu, wchodzi na wyższy poziom. Chyba to najbardziej mi się w tym tablecie spodobało.

3. Jakość wykonania oceniam bardzo wysoko. Nic nie trzeszczy, choć na lekko gumowanym tyle widać ślady użytkowania w postaci jakiś głębszych rys. Choć fakt – zazwyczaj nie dbam o testowe sprzęty. Gdyby zastosowano błyszczący materiał, to by żal było na to patrzeć. A tak Sony użył materiały, które pozycjonują tablet w najwyższej klasie: nierysujące się szkło, gumowany tył i metalowe zaślepki, które są bardzo solidne i szybko się nie zużyją. No i odpowiednio wyczuwalne przyciski – kolejny plus.

6
4. Ekran? Sprawuje się bardzo dobrze. Poza jedną zasadniczą wadą. Po wyjściu na słońce na nic nie przydadzą się wydajne podzespoły, bo co z tego, skoro po prostu nie będzie widać tego, co się na tablecie dzieje. Zdjęcia, internet – cokolwiek wymagającego obsługi ekranu robi się praktycznie w ciemno. Myślałem, że czasy szukania cienia podczas korzystania z tabletów na zewnątrz minęły. Zwłaszcza w wypadku tych high-endowych. Nieładnie.

W pomieszczeniach jednak jest rewelacyjnie i IPS robi swoje. Bardzo dobra ostrość (Full HD wbrew pozorom wystarcza), świetne kolory i kontrast (idealne proporcje między cukierkowością a realizmem), odpowiednio duże kąty widzenia, świetna reakcja na dotyk. Tylko czerń, jak to w sumie wszędzie poza AMOLEDami, przeciętna. Tab S 10.5, którego jeszcze w rękach nie miałem, może mieć jednak sporo lepszy ekran AMOLED – chyba, że po prostu nie lubisz takich wyświetlaczy. W co wątpię.

5. Interfejs Sony to kawał dobrej roboty. No po prostu ideał. Ładny (choć to rzecz gustu, ale mi się od zawsze podobał styl ich UI) i co ważniejsze: NIE-ZA-MU-LA-JĄ-CY. I oferujący dodatkowo kilka udogodnień. Na przykład możliwość odpalenia malutkich pływających okienek kalkulatora, notatnika czy innych tego typu rzeczy – do trybu wielozadaniowości z Samsunga ciut brakuje, ale to i tak bardzo dobra opcja. Wewnątrz znajduje się sporo programów i widżetów w spójnym stylu. Pewna część to oczywiście śmieci, ale nawet z nimi system wręcz lata.

9

6. Lokalizacja niektórych elementów jest co najmniej dziwna. Rzecz pierwsza – głośniki. Umieszczone z przodu, na dole, bardzo często zakrywane dłońmi, gdy korzystamy z tabletu w „naturalnej” pozycji. Kompletnie nieprzemyślane. Mniej denerwuje to, w jakim miejscu umieszczono mikrofon. A on znajduje się na górze. Gdy rozmawia się przez tablet, trzeba odwrócić urządzenie, by rozmówcy słyszeli nas lepiej…

7. …szczególnie, że co jakiś czas skarżyli się oni na to, że słabo mnie słychać. Właśnie dlatego, że mikrofon znajduje się w miejscu takim, a nie innym. Na szczęście w drugą stronę jest już inaczej. Rozmówców słychać bardzo dobrze – całkiem głośno i do tego wyraźnie. „Sopranowość” głośników pomaga i w tym przypadku, dzięki czemu głos nie jest zwykłą basową papką.

8
8. Wydajność jest prawie idealna. „Prawie” oznacza korzystanie z niektórych zewnętrznych aplikacji. Niby Snapdragon 800, niby 3 GB RAMu, a i tak trzeba było czasem czekać, zanim serwery Facebooka/Instagrama i trzymany w ręku sprzęt przemielą najzwyczajniejsze w świecie żądanie wylogowania się z serwisu. Poza tym jest naprawdę dobrze – żadnej zamuły ani restartów, w czym pomaga lekki interfejs. Nie było też problemów z przegrzewaniem, wręcz przeciwnie – miło się zaskoczyłem. No i zawsze można było schłodzić tablet wodą :)

9. Jakość głośników jest przeciętna/słaba. Niby wodoodporny sprzęt z założenia gra gorzej, ale i tak maksymalna głośność to tryb dla masochistów. Piski, trzaski i jak najszybsze pragnienie ściszenia, niezależnie jaka muzyka brzmi w głośnikach. Ewentualnie permamentne wyłączenie odtwarzania. Ale i tak często używałem Z2, by odtwarzał muzykę gdzieś w tle.

Po podłączeniu słuchawek już jest bardzo dobrze. Tylko niestety – trochę za cicho, co zdaje się być bolączką wielu sprzętów od Sony. Dodatkowe 2-3 poziomy głośności by się przydały. Głośność to jedno, a jakość to drugie – a ta jest świetna. Jak pisałem w pierwszych wrażeniach, top 3 wśród urządzeń, z których słuchałem muzyki. I oczywiście w kategorii: „absolutnie nie trzeba się bawić equalizerem”.

11

10. Wzmianki o zbyt małej pojemności baterii to bzdury. Czas pracy na akumulatorze jest jak najbardziej zadowalający. Choć zdarzały się już tablety z lepszymi bateriami.

Przy transmisji danych przez LTE i intensywnym używaniu tabletu do: korzystania z internetu, słuchania muzyki przez głośniki i routera Wi-Fi dało się rozładować tablet w 7-8 godzin. Ale to naprawdę „paliwożerny” tryb. Bez włączonego routera i oszczędniejszym użytkowaniu nie da się rozładować tabletu w dobę, a najczęściej się uzyskiwało 2 doby pracy.

Tylko ładowarka dołączana w zestawie mogłaby być 2-amperowa. Zamiast tego jest 1,5A, czyli 4 godziny ładowania zamiast 3. To już spora różnica. Szybkie zużywanie się baterii? Please. I tak teraz sprzętu nie kupuje się na lata.

3

11. Xperia Z2 jest świetnym sprzętem do Internetu. W sumie wydajność i nie-obsługa Flasha nie stawiają go wyżej od konkurencji. Nie ma się do czego przyczepić, bo jest nudno i przewidywalnie. Czyli: zawsze szybko, stabilnie i bez żadnych zwiech. X-factorem jest tutaj mała masa, o której wspomniałem wcześniej. W każdej pozycji (IYKWIM) i zawsze płynnie – to mi się podoba.

1

12. Xperia Z2 jest świetnym sprzętem do filmów. Poza świecącą czernią, która pojawia się w każdym nie-AMOLEDowym ekranie. Nie utrudnia to życia, ale w ciemnościach lekko denerwuje. Od strony programistycznej jednak to jest wysokopółkowy standard – wgrywamy i nie martwimy się, że coś nie pójdzie. Chyba, że plik zawiera egzotyczne formaty dźwięku. Ale to jest akurat u każdego, o ile dobrze pamiętam, standardem.

13. Zdjęcia są dobre, ale bez szału. W przeciwieństwie do filmów. Mam (choć nie mające raczej żadnego realnego uzasadnienia 😉 ) dziwne przekonanie, że zdjęcia z tabletów są troszkę gorsze niż ze smartfonów. Tutaj dostajemy całkiem porządne fotografie, również w kiepskim świetle. Do ideału troszkę brakuje.

10

Mocną stroną są kolory – leciuteńko wyblakłe, ale całościowo bardzo dobre. Autofocus – celny i szybki (to drugie urzekło mnie bardziej). Tylko szczegółów ciut mało. Taki S4 był w tej materii lepszy. Troszkę widać programowe „upiększanie”. Samplowe zdjęcia poniżej:

1 2 3

4 5 6

7 8 9

Z kolei nagrania wideo zaskoczyły mnie zdecydowanie bardziej pozytywnie. Detali jest już sporo więcej. I dźwięk nie jest chamskim buczeniem. Jest naprawdę dobry (w testowym nagraniu muzyka była całkiem głośna, co może potwierdzić każdy, kto był w okolicach Hali Stulecia 😉 ). Kompresja nie jest zbyt wielka i filmy ogląda się ze sporą przyjemnością.

14. Wodoodporność to całkiem niezły bajer, ale nie jest on tak potrzebny do szczęścia. I tak wszelką elektronikę trzyma się z dala od wody. Nie widzę jej lepszego zastosowania niż możliwość puszczenia sobie ulubionych utworów pod prysznicem.
Ale przetestowałem i to działa. Niezależnie czy skierujemy strumień bieżącej wody (choć tego raczej nie zalecam robić), czy po prostu zanurzymy tablet – wystarczy go po wyjęciu z wody wytrzeć i wszystko działa. Z racji konstrukcji panelu dotykowego ekran wariuje pod wodą, ale to normalny objaw.

5

15. Wątpię, bym kupił Z2 Tablet, gdybym miał wybierać sprzęt dla siebie. Xperia Z2 jest najzwyczajniej w świecie za droga w stosunku do konkurencji. End of the match. Tak, idzie się zakochać w małej wadze. Zet-dwójka jest raczej urządzeniem kompletnym, a jej wady nie dyskwalifikują urządzenia przy zakupie. Ale nie posiada ona również istotnych przewag nad konkurencją, usprawiedliwiających wysoką cenę. Niewiele gorsze urządzenia od koreańskiego producenta idzie kupić za 400-500 złotych mniej. To całkiem sporo. Jeśli zakochałeś się w wyglądzie – kupuj, bo i tak nie będziesz zbytnio rozczarowany. Ale jeśli design nie ma większego znaczenia – lepiej kupić coś innego.

Może Taba Pro 10.5? Tego się dowiesz za jakieś 2-3 tygodnie. Nie zabraknie moich pierwszych wrażeń oraz innych wpisów dotyczących propozycji Samsunga – zapraszam więc do śledzenia bloga 😉

3
· · · · · · · · ·

Bloger. Nawet nie próbuje być obiektywny. Trzyma kciuki za Windows Phone, choć powoli traci nadzieję na sukces produktu MS. Lubi dobrą muzykę i dobrą jakość dźwięku. Kibic Dallas Mavericks, Boston Celtics, San Antonio Spurs i Golden State Warriors.

Komentarze