5 rzeczy, które koniecznie muszą poprawić twórcy Instagrama

4030

Jedna z aplikacji, bez której użytkownicy smartfonów i tabletów nie wyobrażają sobie życia. Jedna z niewielu aplikacji, która urosła do rangi osobnego medium społecznościowego. Jedna z najpopularniejszych aplikacji w historii smartfonów. Instagram, bo o nim mowa, wszedł już do codziennego rytuału wielu osób. Niewątpliwie upraszcza komunikację z innymi i pozwala szybko publikować oraz obrabiać utworzone przez siebie zdjęcia. Jak to jednak zawsze bywa – niedoróbki zawsze muszą być. Poznajcie 5 wad, które może nie utrudniają życia, ale powinny znaleźć się w Instagramie już od dawna.

1. Brak możliwości edycji postów

Podobnie jest z komentarzami. Możesz co najwyżej wpisy lub komentarze usunąć całkowicie. Instagram jest spontaniczny i bardzo często wrzucamy na niego zdjęcia i opisy na gorąco. Ale później jak chcemy coś zmienić – nieważne z jakiego powodu – to koniec. Zastanów się dwadzieścia dwa razy, jakie hasztagi wstawisz i jaki opis do zdjęcia lub komentarz opublikujesz.

2. Zdjęcia tylko na profilu?

Skoro Instagram jest tak stricte „zdjęciową” społecznościówką, to można by było przenieść wykorzystanie fotografii na wyższy poziom. Na przykład zrobić możliwość tworzenia albumów różnego rodzaju – choć to moim zdaniem odbiło się negatywnie na czytelności przeglądania profilu. To nie jest głupia opcja, ale na nią jeszcze trzeba będzie poczekać.

instagram_4

3. Jakieś – nawet najprostsze – centrum statystyk

Przydałoby się to każdemu, ale najbardziej osobom, które ze swojego Instagrama uczyniły kanał, za pomocą którego promują produkty, usługi, wydarzenia… Blogerom, firmom PR i marketingowym, jakimś dużym koncernom, które robią jakąś konkretną akcję reklamową (np. Orange, które też ma swojego Instagrama). A także zwykłym osobom, które po prostu chcą zobaczyć, ile osób zobaczyło dany post, kiedy i jakie posty są najbardziej angażujące… Nie sądzę, by było to takie trudne do zaimplementowania.

instagram_3

4. Moderowanie dyskusji niemożliwe z poziomu telefonu.

Desktopowa wersja Instagrama umożliwia coś takiego. W sumie to jeden z niewielu ficzerów, które działają na wersji komputerowej, w przeciwieństwie do tej na tablety i smartfony.

Komputer raczej mało kto ma zawsze ze sobą. Wszyscy noszą smartfony, ewentualnie tablety. A nie da się za ich pomocą wywalić jakiegoś komentarza. Bardzo przydatne dla blogerów i osób prowadzących oficjalne konta dużych firm. Takie coś ogranicza największą zaletę Instagrama – szybkość reakcji. Możesz szybko strzelić fotkę, dodać do niej podpis i podzielić się swoimi wrażeniami, podobnie też powinno być z zarządzaniem dyskusją. Pojawi się jakiś wieśniak, który chce polać trochę jadu w komentarzach i póki inni komentujący nie zrównają za nas takiego osobnika z ziemią, to komentarz cały czas wisi. A usuniemy go tylko via PC…

Choć z drugiej strony zaobserwowałem, że wszelkiego rodzaju krzykaczy na Instagramie jest dużo mniej niż na Facebooku, gdzie tacy delikwenci podpisują się imieniem i nazwiskiem. Ale i tak cebulactwo rozwinie się i na Instaxie. Brace yourselves :)

5. Wersja komputerowa Instagrama

O tym mógłbym napisać osobny wpis. Poważnie. Ewentualnie tak rozbić ten podpunkt, bym mógł zatytułować wpis „10 rzeczy, które…”, albo „15 rzeczy, które….”.

Komputerowy Instagram to jest de facto tryb tylko do odczytu. Dodajmy – średnio funkcjonalny tryb.

Zdjęć się nie da dodać, można je co najwyżej pooglądać. Ewentualnie można pooglądać swój/czyjś profil. Ale i to nie do końca. Swoich obserwujących i obserwowanych na komputerze nie zobaczymy. Podobnie też nie zobaczymy, które osoby lubią nasz post – 3 lajki mieszczą się jeszcze w oknie, ale „others” pozostaną dla nas na zawsze „others”. Chyba że wejdziemy w centrum powiadomień… A czekaj, tego w wersji komputerowej też nie ma.

Zanim zaczniesz się mnie czepiać…

 

E, ale Instagram to nie Facebook, to nie ma działać tak samo.

Panie, przecież to wszystko głupoty i drobiazgi.

instagram_2

Może inaczej – w jakim kierunku zmierza Instagram? Czy zgromadza się na nim społeczność? Czy jest on kanałem komunikacji ze światem? Popatrz na konta swoich znajomych i osób, które obserwujesz: jestem pewien, że więcej ma właśnie Instagrama niż chociażby Twittera.

To już jest od dawna serwis społecznościowy.

 

Instagram staje się coraz popularniejszy i dzięki swojej obrazkowości dużo bardziej angażujący społeczność niż Twitter. Wystarczy popatrzeć na to, ile lajków zbierają posty na Instagramie, a ile na Twitterze; ile obserwujących ktoś ma na Instagramie, a ile na Twitterze – jeśli ktoś oczywiście ma oba konta. No i limit 140 znaków Twitterowi sprawy nie ułatwia, ale to temat na inną dyskusję. Obraz zawsze wygra z tekstem, a dodatkowo jeśli twórcy programu udostępnili odpowiednie narzędzia, by te zdjęcia przyjemniej wyglądały… Instagram jest bardziej sexy niż Twitter.

Oczywiście program ma masę innych zalet, które skutecznie przesłaniają te niedoróbki – przynajmniej dla niektórych. Nie bez powodu Instagram jest właśnie tak bardzo popularny. Ale jeśli można coś zrobić lepiej i dzięki temu zyskać dodatkowe możliwości, to po co osiadać na laurach? Dodatkowo poprawienie tych błędów nie sprawi, że nagle Instagram straci swój charakter i odrębność względem innych serwisów.

Lista powyżej to tylko 5 najbardziej rzucających się w oczy niedoróbek.

Ale i tak jeszcze dzisiaj sprawdzisz swojego Instagrama przynajmniej kilka razy. Jestem tego pewien :)

3
· · · · ·

Bloger. Nawet nie próbuje być obiektywny. Trzyma kciuki za Windows Phone, choć powoli traci nadzieję na sukces produktu MS. Lubi dobrą muzykę i dobrą jakość dźwięku. Kibic Dallas Mavericks, Boston Celtics, San Antonio Spurs i Golden State Warriors.

Komentarze