7200sekund_1

7200 sekund na decyzję

3198

Kilka lat temu nagle producenci gier zaczęli wycofywać się z udostępniania wersji demo. Na konsolach sytuacja może wygląda nieco lepiej, ale od dłuższego czasu najnowszych produkcji na PC nie da się legalnie wypróbować. Gry na Androida nie były w tym względzie wiele lepsze – 15 minut od zakupu to stanowczo za mało. No właśnie – były. To już przeszłość i Google nieco wyszło użytkownikom swojego systemu naprzeciw.

Tytułowe 7200 sekund nie jest przypadkowe. To właśnie tyle czasu – inaczej po prostu 2 godziny – teraz mają użytkownicy Sklepu Play na rezygnację z zakupu gry.

Dobra, proszę panie i panów o uwagę, bo oto nadchodzą bardzo ważne informacje.

  1. 2 godziny na zwrot dotyczą tylko i wyłącznie gier.
  2. 2 godziny liczą się od momentu zakupu, a nie od momentu uruchomienia czy ukończenia instalacji.

15 minut? Czasami nie szło jakiejś bardziej zaawansowanej gry pobrać w tym czasie, nie mówiąc o uruchomieniu czy instalacji.

2 godziny to już całkiem rozsądna opcja. Rozsądny kompromis między możliwością spokojnego pobrania i odpalenia a zbyt długim czasem rozgrywki. W końcu jaka by to była zachęta do zakupu (DO ZAKUPU) pełnej wersji jakiejś gry, jeśli dałoby się w nią zagrać całkiem solidną ilość czasu, wystarczająco zaspokoić ciekawość, a nawet i ją przejść?

7200sekund_2

A tak mamy idealny czas na potestowanie gry. Ew. jeśli zapomnimy o upływającym czasie, to przejdzie ona na wieczne użytkowanie. To też jest całkiem sprytnie pomyślane 😉 . W końcu im więcej pieniędzy dla deweloperów i Google’a, tym lepiej. Niekoniecznie dla nas.

Na pewno dobrym pomysłem jest w ogóle udostępnienie możliwości wypróbowania gier. No bo tak szczerze – 15 minut czyni taką opcję bezużyteczną. A że możliwość wypróbowania (lub ewentualnie piractwo) wpływa pozytywnie na sprzedaż, nie muszę tłumaczyć. Większy jest odsetek potencjalnych nabywców.

Oczywiście do piractwa nie namawiam, ale w wypadku muzyki legalny streaming utworów (portale typu Spotify) dają możliwość odsłuchu albumu, a następnie zakupienia go w postaci fizycznej lub elektronicznej, jeżeli nam się spodoba. I zwiększa to sprzedaż. Tak samo wygląda to w wypadku gier. Jeśli się dana gra spodoba, to się ją kupi. Gry na Androida, nawet te bardziej zaawansowane, nie są drogie. Choć już zestaw aplikacji swoje kosztuje.

Do skorzystania z możliwości zwrotu i tak trzeba mieć jednak podpiętą kartę, za pomocą której kupi się grę. To, czy dalej ją będziemy trzymać na urządzeniu, to tylko i wyłącznie nasza decyzja. Furtka bezpieczeństwa musi być – jeśli najzwyczajniej w świecie o tym zapomnimy, to pieniądze idą do Google’a.

Musi to przecież być tak zaprojektowane „by to bank wygrał” ;).

7200sekund_3

Patrząc jednak całościowo i mówiąc jak jest, jak by to Kolonko powiedział, zmiana ta to korzystny deal dla obu stron. Użytkownicy dostaną więcej czasu, a Google możliwie większą sprzedaż. Kto normalny, widząc że czas na odzyskanie pieniędzy to 15 minut od zakupu, spróbuje chociaż pobrać jakąś grę? Zakładając, że nie wie, czy ją kupić.

Bo zdecydowani refundu nie potrzebują.

A walka o niezdecydowanych jest bardzo ważna, podobnie jak przy wyborach samorządowych/parlamentarnych/jakichkolwiek.

Czekam na rozszerzenie tej polityki o aplikacje. W końcu to jest sytuacja win-win. Skoro obie strony mają skorzystać, to czemu Google tego nie zrobi? Możliwe, że ta zmiana dokonała się po to… by sprawdzić, jak to wpłynie na wyniki sprzedażowe. Całkiem sprytne.

Hajs się musi zgadzać. A jeśli przy okazji zgadza się satysfakcja klientów – tym lepiej dla wszystkich.

0
· · · ·

Bloger. Nawet nie próbuje być obiektywny. Trzyma kciuki za Windows Phone, choć powoli traci nadzieję na sukces produktu MS. Lubi dobrą muzykę i dobrą jakość dźwięku. Kibic Dallas Mavericks, Boston Celtics, San Antonio Spurs i Golden State Warriors.

Komentarze