Będzie płacz i zgrzytanie zębami

2109

Są ludzie, którzy nie dbają zbytnio o sprzęt. A później na Allegro czy innych miejscach w Internecie, gdzie można zakupić używany telefon, co drugi egzemplarz wygląda tak, jakby ktoś używał go jako np. krążka do gry w hokeja. Koncerny nie ułatwiają sprawy – obecnie większość urządzeń ma krótką żywotność, a niewymienna bateria czy sklejony z szybką ekran powodują, iż trzeba szybko zakupić coś nowego. I karuzela się kręci.

Wszechobecne w high-endach szkło sprawia, że telefony nie są odporne na upadki tak jak kiedyś. Klasyczne „batoniki” po upadku idzie normalnie podnieść, włożyć do kieszeni i żyć dalej. W przypadku pokrytych z obu stron szkłem najwydajniejszych smartfonów jest trochę gorzej. Zanim jeszcze podniesiemy telefon (albo to, co z niego zostało), już wybieramy w głowie nowy model. Albo szukamy podświadomie, skąd wziąć pieniądze na naprawę. I mamy ból różnych części ciała. Oraz emocje różnego rodzaju.

bedzieplacz_2

Co jakiś czas na różnego rodzaju forach pojawiają się pytania w rodzaju: „A czy ten telefon jest odporny na upadki?”, „Czy nie rozbije się, jak mi spadnie?”, „Co się stanie, jak spadnie na beton?”.

cmon

Jeśli chcesz, by telefon nie roztrzaskał ci się po upadku na beton, kup sobie Samsunga Solid, jakąś starą Nokię czy SonyEricssona K800i, który był hitem, ale jakieś 6 lat temu. Androida, Windows Phone czy iOSa to tam nie będzie. Ale  nie będzie też większych szkód, gdy telefon upadnie.

Nawet low-endowe smartfony potrafią mieć ekran pokryty szkłem. Nie jest regułą, że zawsze spadając, pojawi się na ekranie piękny „pajączek”. Wszystko zależy od wielu czynników. Ale kiedy TEN JEDYNY raz nastąpi, to mamy poważny problem. Czasami ekran jest sklejony z szybką, a czasem też i z panelem dotykowym – jest to zależne od modelu. Nie mówiąc już o raczej mało przyjemnych wrażeniach estetycznych oraz przesuwaniu palcem po rozbitym szkle.

O flagowych smartfonach, które mają szklany panel i z przodu, i z tyłu, już nie muszę chyba pisać…

bedzieplacz3

Jeśli po prostu będziesz go szanować.

(No shit, Sherlock!)

Albo kupić jakiś dedykowaną, wytrzymałą osłonę. Która kosztuje kilkaset złotych – wątpię, by ktoś chciał wydać na osłonę do telefonu więcej pieniędzy, niż na sprzęt. I nie, silikonowe etui za 15 zł nie załatwia sprawy.

Większość upadków wynika po prostu z winy użytkownika. A to noszą w jakimś luźnym miejscu (typu przednia kieszeń bluzy z kapturem), a to trzymają brudnymi czy śliskimi rękami w trakcie przygotowywania obiadu, a to się popisują, podrzucając swój smartfon w górę. I za którymś razem go nie łapiąc. Niektórzy ze złości potrafią rzucić takim telefonem czy tabletem o podłogę i/lub ścianę.

Takim osobom polecam dedykowany symulator:

bedzieplacz5


 

Musicie się z tym po prostu pogodzić, że teraz nawet przy najmniejszym upadku telefon może się potłuc. To szkło, które ma właściwości takie, a nie inne. Szklane butelki też się tłuką i jakoś nikt o to nie ma pretensji. A gdy komuś telefon bądź tablet upadnie na podłogę, to oburzenie, że nie jest odporny.

Gdybyście mieli wybrać między plastikiem a szkłem, i tak wybralibyście to drugie. Plastik ogranicza przejrzystość i się rysuje. A szkło nie, choć się tłucze. Tym jednak nikt się nie przejmuje. Do czasu.

1
· · · · ·

Bloger. Nawet nie próbuje być obiektywny. Trzyma kciuki za Windows Phone, choć powoli traci nadzieję na sukces produktu MS. Lubi dobrą muzykę i dobrą jakość dźwięku. Kibic Dallas Mavericks, Boston Celtics, San Antonio Spurs i Golden State Warriors.