htconemini2_1

HTC prezentuje One mini 2 i najwyraźniej nie wie co robi

1937

Czasy się zmieniają i kiedyś flagowce były podobnych rozmiarów, co obecne wersje mini najwydajniejszych smartfonów. Albo modele pozycjonowane jako takie, które de facto są smartfonami ze średniej półki. Nieważne. Wtedy taki segment w ogóle nie istniał, a dzisiaj klienci mają większy wybór. Potencjał tej półki odkryło już wielu producentów – Samsung, LG, Sony (z najmocniejszym akcentem). HTC również – ale nie jest nowicjuszem. One mini 2 to najnowsze dziecko producenta – co do którego jednak mam wiele wątpliwości.

Najmocniejszym argumentem za wyborem nowego One mini 2 wśród innych telefonów tej klasy wydaje się przede wszystkim wykonanie i design – jest to po prostu pomniejszony HTC One M8. Z małym wyjątkiem – boczna ramka obiegająca telefon ma być wykonana z tworzywa sztucznego. Metal w dalszym ciągu kusi wielu odbiorców – tak też się stanie i w tym przypadku. Reszta konkurentów (poza Z1 Compact) w tej materii będzie lata świetlne za produktem HTC, i to się tajwańskiemu producentowi udało.

Poza tym niestety przewag nad konkurencją nie widać. Siłą rzeczy, skoro pojawiła się w poprzedniej generacji mniejsza wersja najwydajniejszego smartfonu koncernu, to i tym razem ten ruch był spodziewany. Jednak One mini 2 to w sumie powtórka błędów, które HTC popełniło wcześniej. Niby mądry człowiek nie potyka się dwa razy o ten sam kamień…

htconemini2_2

Urządzenie ma chipset Snapdragon 400 (quad-core 1,2 GHz oraz GPU Adreno 305) i 1 GB RAMu. Widać jasno, do jakiego segmentu można zakwalifikować ten smartfon – to jest niestety średnia półka. Choć fakt, całkiem mocna średnia półka. Ten sam chipset ma Moto G – tylko że ją da się teraz kupić za około 700 złotych.

Doniesienia jednak mówią o cenie równej… 470 euro. Około 2000 złotych. Tutaj w sumie mógłbym skończyć. Za podobną cenę była oferowana podczas premiery high-endowa Xperia Z1 Compact – teraz da się ją kupić jeszcze taniej. Dopłacanie tylu pieniędzy tak naprawdę tylko dla metalowej skorupy mija się z celem. Z1C to najwyższa półka. One mini 2 też, ale co najwyżej cenowa.

Smartfon jest wyposażony w: 4,5″ ekran HD SuperLCD2, 16 GB wewnętrznej pamięci rozszerzalnej kartami microSD, LTE, akumulator o pojemności 2100 mAh, przednie głośniki BoomSound oraz… 13-megapikselowy aparat z sensorem BSI i przysłoną f/2,2, zdolny nagrywać filmy FullHD. HTC zrezygnowało ze swojego pomysłu na UltraPixele.


Jedyna nadzieja w tym, że jednak plotki o cenie sięgającej 2000 złotych się nie potwierdzą.

W każdym innym wypadku HTC One mini 2 znajdzie odbiorców co najwyżej w wypadku wyboru tego smartfonu w jakimś abonamencie z usługami operatora. Płacić 2000 złotych za telefon, który technologicznie jest na poziomie konkurencyjnych urządzeń za kwotę prawie o połowę mniejszą? Wolne żarty.

1000 złotych względem takiego S4 Mini czy Moto G (jeszcze większa różnica) to w sumie dopłata do dobrych głośników, lepszego aparatu i metalowej obudowy. 1000 złotych. Prawie tyle, co nowa Xperia Z1 Compact.

Chyba najgorzej zainwestowane pieniądze, jeśli chodzi o zakup smartfonu w ostatnich latach. Myślałem, że to Apple czy Nokia się cenią. Bo to jest prawda. Różnica między HTC a wymienionymi markami jest jednak taka, że w porównaniu do One mini 2, taka Lumia 925, 1020, czy iPhone 5c/5S mają unikalne cechy, które wyróżniają je spośród konkurencji. Metalowa obudowa to za mało.

Doprawdy nie wiem, kto w obliczu wyboru tańszej, a dużo lepszej specyfikacyjnie Z1 Compact, czy porównywalnej Moto G, kosztującej 1/3 ceny One mini 2 się na niego skusi. Ale najlepszego argumentu przeciwko zakupowi One mini 2 dostarcza chyba samo HTC. Flagowy One M8, jeden z najpotężniejszych smartfonów w swojej klasie, kosztuje teraz około 2500-2700 złotych. W takiej sytuacji wybór One mini 2 można skomentować następująco:

jackie-chan-wtf-face-i16

Po premierze różnych urządzeń często pojawiają się opinie, że coś jest za drogie na polskie warunki. HTC postanowiło urządzić akcję ogólnoświatową i wypuściło urządzenie za drogie w stosunku do konkurencji niezależnie od regionu. A może premiera One mini 2 ma zwrócić uwagę odbiorców na bardziej opłacalny M8 i podnieść jego wyniki sprzedaży? To by już nie było takie głupie.

Urządzenie ze średniej półki, które kosztuje tyle, co high-end, jest po prostu urządzeniem, za które się przepłaca. Jeśli HTC myśli, że się uda taką strategią zyskać sympatię odbiorców, to trudno. Niech dalej tak postępują. Kiedyś Nokia też tak myślała.

2
· · · ·

Bloger. Nawet nie próbuje być obiektywny. Trzyma kciuki za Windows Phone, choć powoli traci nadzieję na sukces produktu MS. Lubi dobrą muzykę i dobrą jakość dźwięku. Kibic Dallas Mavericks, Boston Celtics, San Antonio Spurs i Golden State Warriors.

Komentarze

  • Tivex

    Nie mam pojecia co prezesi HTC sobie myślą…

  • http://www.plusblog.pl/ Jakub Stypułkowski

    Wystarczyłoby, żeby w środku znalazły się podzespoły z Xperii Z1 Compact (Snapdragon 800, 2 GB RAMu i Adreno 330). Taki zestaw w cenie nawet nieco wyższej niż 2000 zł byłby naprawdę super i przyniósłby sukces. Metal robi swoje, choć wodoodporności nie ma.

    A co oni sobie myślą… myślą, że konsumenci są idiotami i wybiorą ten smartfon :) Niestety, taka jest prawda. A w obliczu agresywnego marketingu Samsunga i coraz intensywniejszych działań reklamowych Sony może być o sukces ciężko. Konkurencja w tej cenie daje po prostu więcej.

  • Pingback: Galaxy S5 Mini już oficjalnie!()