logo2

[AKTUALIZACJA] Microsoft zapłaci producentom za urządzenia z WP8

1281

Microsoft dąży do zwiększenia udziałów swojego systemu dla smartfonów na rynku tychże urządzeń. Jeszcze przed przejęciem działu mobilnego Nokii przez Microsoft obie firmy współpracowały ze sobą w zakresie produkcji telefonów z WP8, niedawno dowiedzieliśmy się, że trwają rozmowy na temat wejścia firmy Sony w segment smartfonów z tym OSem. Dzisiaj Eldar Murtazin (który uchodzi za jednego z najlepiej poinformowanych ludzi w branży) napisał, że Microsoft zapłaci producentom smartfonów za wyprodukowanie modeli z WP8.

Wysokość wsparcia w całym roku 2014 ma wynieść 2,4 miliarda dolarów. Przypomnijmy, że wcześniej w ramach porozumienia z Nokią fiński producent dostawał od Microsoftu rocznie 1 miliard dolarów. Środki mają być (wg Murtazina) rozdysponowane w następujący sposób:

  • Samsung – 1,2 miliarda USD
  • Huawei – 600 milionów USD
  • Sony – 500 milionów USD
  • Inni – 300 milionów USD

W ramach tej umowy każdy z zaangażowanych w tą transakcję producentów ma wyprodukować i zaprezentować w ciągu roku modele z systemem Microsoftu – najprawdopodobniej kilka. Póki co brak informacji, kto oprócz Samsunga, Huawei i Sony miał się zgodzić na warunki proponowane przez giganta z Redmond.

[AKTUALIZACJA 18:14] Na swoim Twitterze Frank X. Shaw, jeden z włodarzy Microsoftu potwierdził, że firma planuje dobić targu z producentami. Sumy podane przez Murtazina skomentował następująco: „Te liczby to kompletna fikcja!”.

Co z tego wynika – część subiektywna

Kiedy przeczytałem tą informację, wyobraziłem sobie tą sumę. Prawie 2,5 miliarda dolarów. Co można z takimi pieniędzmi zrobić, jeśli chce się wypromować system… Moim zdaniem wpompowanie takiej ilości pieniędzy tylko po to, by producenci zaczęli produkować smartfony z Windows Phone jest co najmniej nieracjonalne. Przynajmniej z dwóch powodów:

  1. To, że Samsung i inni liczący się producenci smartfonów zaprezentują urządzenia z WP8, nie oznacza, że one się dobrze sprzedadzą. Hity sprzedażowe smartfonów z WP8 w dalszym ciągu nie są tak popularne, jak najlepiej sprzedające się smartfony z Androidem. Taki układ to strata i dla Microsoftu, i dla producentów. Jak podaje sam Eldar, np. HTC rozważa taką opcję, ale z racji ich sytuacji finansowej jest to ruch ryzykowny – wyprodukowany smartfon może się nie sprzedać.
  2. Załóżmy jednak, że te urządzenia powstają… i co dalej? Nie będą tak samo popularne, jak smartfony z Androidem. A system? W dalszym ciągu stoi w miejscu. Dużo osób nie kupuje smartfonów z WP8, będąc świadomym ograniczeń tego systemu.

3(zdjęcie za TechnologyTribute.net)

Najlepsze wyjście? Nie jestem co prawda doradcą finansowym Microsoftu, ale moim zdaniem najlepiej było by wydać pieniądze na rozwój aplikacji i ekosystemu. Oraz nieco zmienić samego WP8 (znieść absurdalne ograniczenia), dając większe pole do popisu producentom smartfonów (nakładki i ogólnie większa personalizacja). Prawie 2,5 miliarda dolarów to jest naprawdę ogromna suma pieniędzy, którą można dać deweloperom i firmom tworzącym aplikacje na różne systemy mobilne. Efekt końcowy byłby znakomity zarówno dla Microsoftu, jak i producentów i klientów. Konwersja najpopularniejszych aplikacji oraz stale przybywające, wysokiej jakości nowe programy byłyby poważnym kontrargumentem dla przeciwników Windows Phone. Coraz popularniejszy system napędzałby sprzedaż, a producenci sami zaczęliby tworzyć nowe smartfony bez dotacji ze strony Microsoftu.

Pozostaje jednak jeszcze jedna kwestia – co z samym systemem. Microsoft w dalszym ciągu nie rozumie, że Windows Phone praktycznie w ogóle się nie rozwija. Gdy się zorientują i zaczną podejmować radykalne działania – może być już za późno. Dlatego lepiej by było, by producent poszedł w stronę rozwoju ekosystemu Windows Phone, a nie rozdawaniem pieniędzy na produkcję urządzeń z systemem, który już teraz odrzuca od razu mnóstwo użytkowników.

0
· · · · · ·

Bloger. Nawet nie próbuje być obiektywny. Trzyma kciuki za Windows Phone, choć powoli traci nadzieję na sukces produktu MS. Lubi dobrą muzykę i dobrą jakość dźwięku. Kibic Dallas Mavericks, Boston Celtics, San Antonio Spurs i Golden State Warriors.

Komentarze

  • wania

    Racja, lepiej rozwijać system i tam „pompować” pieniądze, niż rozdawać je producentom! Ale to jest Microsoft, tam nigdy nie było racjonalnego rozumowania :)

  • http://www.plusblog.pl/ Jakub Stypułkowski

    Ostatnie zdanie – nie sposób się nie zgodzić.

  • http://www.plusblog.pl/ Jakub Stypułkowski

    ***AKTUALIZACJA***

    Uzupełniłem wpis o wypowiedź Franka X. Shawa, szefa komunikacji w Microsofcie.

  • Pingback: bmi calculator for women()