nierozniszsieniczymodmilionowklientow

Nie różnisz się niczym od milionów klientów

2188

Halo? Witam Pana/Panią. W związku z tym, że jest Pan/Pani od dłuższego czasu naszym lojalnym klientem, proponujemy Pani/Panu jedyną, wspaniałą, niepowtarzalną, najlepszą na rynku ofertę, w którym oferujemy tablet/telefon najnowszej generacji wraz z jakąś tam ilością minut. Konsultant z Call Center może zaczyna już cię denerwować, a od palca do czerwonej słuchawki już niedaleko. Ale i tak dobrze trafiłeś. Takie sytuacje też już należą do rzadkości.

Wybór operatora, zwłaszcza jeśli wiążemy się długą umową abonamentową, nie jest decyzją, której często dokonujemy. Każdy zna kogoś, kto siedzi w tej samej sieci nawet po kilka lat, nieświadomy ofert na rynku i wyboru, jakiego daje konkurencja. Ktoś może płacić duże rachunki, a tymczasem w salonie obok dostanie więcej za tę samą cenę. Albo i niższą.

Pytanie tylko, czy chcesz być w dalszym ciągu w swojej sieci, czy przejść tam, gdzie masz lepsze warunki. Wybór jest twój.

nierozniszsieniczymodmilionowklientow_1

„Ale przecież jestem lojalnym klientem, powinno mnie się traktować lepiej!”. No cóż. Parę lat temu tak rzeczywiście było. Teraz sprawa kształtuje się następująco:

Nie ma czegoś takiego jak lojalność. Z naprawdę drobnymi wyjątkami.

Jak wyglądają oferty przedłużeniowe? Nie będę podawał nazw, bo jeśli jesteście dociekliwi i chcecie otworzyć oczy, to sami z danych wyszukacie, o jaką firmę mi chodzi. Sieci oznaczę literami. Powinniście zgadnąć.

Sieć W oferuje taryfę, w której dla przedłużających umowę za około 90 zł nielimitowane rozmowy do wszystkich sieci, nielimitowane SMSy w sieci, ale SMSów do innych sieci jest już ograniczona ilość. Dodatkowo dostajemy solidny pakiet internetowy.
Czym się różni oferta przedłużeniowa? Dostajemy dodatkowe MMSy (w zależności od stażu) oraz więcej wariantów długości umowy. Przy domyślnym, 24-miesięcznym okresie, ceny telefonów są również takie same. Dobra nagroda za płacenie całkiem sporych rachunków co miesiąc, nieprawdaż?

nierozniszsieniczymodmilionowklientow_3

Bonus – sieć X daje za kilkanaście złotych mniej nielimitowane zarówno połączenia, jak i SMS-y do wszystkich sieci. I ceny telefonów też są niższe. Sieć X daje też przedłużającym umowę nieco niższą kwotę na abonament (plus rabat przez pewien czas) z tymi samymi cenami telefonów. Tak jest za pierwszym razem, ale później już nie musi być tak różowo.

Niedawno zakończyłem prawie 4-letnią przygodę z siecią X, jeśli chodzi o mobilny internet. W 2010 roku podpisałem pierwszą umowę, którą przedłużyłem dwa razy. Za pierwszym razem obniżona zostało miesięczne zobowiązanie o kilkanaście złotych i zwiększono limit o 40%. Za drugim razem jednak umowa przedłużeniowa wyglądała tak: limit zwiększony o 4 GB, ale 5 złotych większe zobowiązanie. 5 złotych więcej to nie jest wielki wydatek, a alternatyw wtedy było próżno szukać. Umowę zerwałem i dostałem piękny list, w którym dostałem gorszą, choć nieco tańszą, ofertę przedłużeniową. Piszę te słowa, podłączony do mobilnego Internetu od sieci W, w której dostałem praktycznie 2 razy większy limit w podobnej cenie, choć z drobnymi ograniczeniami. Oj, to teraz już zgadniecie.

Schemat jest zawsze taki sam.

Zazwyczaj najbardziej opłacalną ofertą, niezależnie od sieci, jest oferta dla przenoszących numer abonamentowy od innego operatora. Taki klient dostaje abonament w nieco niższej cenie (minus kilka/kilkanaście złotych) i nieco tańszy telefon. Później jednak warunki przedłużeniowe wyglądają praktycznie tak samo, jak te dla nowych klientów. Różnice są naprawdę niewielkie, a staż w sieci nie ma większego znaczenia. Negocjacja długości trwania umów, wysokości zobowiązania czy też ceny urządzenia nawet przy dużych abonamentach to fikcja. W takie zagrywki operatorzy się bawią albo przy kilku/kilkunastu umowach dla korporacji, umowie na firmę czy też przy naprawdę dużych zobowiązaniach (z których telekomy coraz częściej rezygnują). Różnicę często rekompensuje… przejście do konkurencji.

Czasami operator, jak na wstępie opisałem, dzwoni do ciebie i proponuje ci mega-ekstra-wypasioną ofertę. Całkiem niedawno zrobiła tak sieć Y, która zaproponowała klientowi mającemu numer od kilkunastu lat w tej sieci, dokupienie oferty mobilnego Internetu (5 GB) z tabletem za złotówkę za 29,99 złotych. Znam sporo osób mających numer w sieci Y i jeśli chodzi o częstotliwość przedstawiania im nowych ofert, ta sieć jest na pierwszym miejscu z wielkiej czwórki.

Co robić w takich sytuacjach?

W sumie to samo, co w przypadku kupna każdej innej oferty.

  • Na sam początek: nie bój się odmawiać. I miej w nosie to, że paczka jest już przygotowana dla ciebie i czeka na wysłanie. To jest ściema, nikt dla nikogo nie szykuje specjalnie paczek. Chodzi o perswazję, byś pod presją zamówił nową usługę. I przede wszystkim zastanów się, czy dana usługa jest ci potrzebna. Wziąć abonament to nie sztuka, ale spłacać później trzeba. Jeśli tego po prostu nie chcesz – odmów.
  • Pytaj o wszystko. Długość umowy, jej cenę, czy obowiązuje przez cały czas trwania umowy, jakie warunki trzeba spełnić, by korzystać z usług w tej cenie, model urządzenia, usługi oferowane w umowie. Wszystko zapisz sobie na kartce lub w dowolnym innym miejscu.
  • Jeśli już sobie zapiszesz wszelkie dane dotyczące usługi i jesteś pewien, że nie zawiera żadnych haczyków, odpal internety i przygotuj telefon. Porównaj to, co zaproponował ci konsultant, z konkurencyjnymi ofertami. Jeśli nie znajdziesz informacji na stronie (olej wizytę w salonie), weź do ręki telefon i jakby co pytaj o szczegóły oferty.
  • W zależności od tego, kto ma najkorzystniejszą ofertę, wybierz ją i nie kieruj się sentymentami co do danej sieci. Przy zawieraniu umowy przez Internet przyjedzie do ciebie kurier z umową i sprzętem.
  • Gdy kurier przyjedzie, jeszcze raz przeczytaj umowę. Warto. Nie obchodzi cię to, że nie ma czasu. Najwyżej przyjedzie później/zamówisz usługę drugi raz.
  • TERAZ BARDZO WAŻNY KROK. Możesz go zrobić już po podpisaniu umowy. Choć dziwnie to wygląda, weź jakiś sprzęt nagrywający w normalnej jakości i nagraj nim odpakowanie sprzętu, jego uruchomienie i sprawdzenie, czy jest on na pewno sprawny. Jeśli coś poszło nie tak, to jest twój dowód – każdy inny jest mało wiarygodny.

Dlaczego tak jest?

Odpowiedź jest prosta – ponieważ telekomy walczą na cenę, a niekoniecznie na jakość czy też lojalność klientów względem operatora. Liczy się pieniądz – klient jest lojalny nie konkretnej marce (chyba że nie ma świadomości istnienia konkurencyjnych ofert), tylko najlepszemu rozwiązaniu.

Tak się stało na własne życzenie. Zaczęło się od abonamentowych ofert no-limit. Nagle wszyscy operatorzy je chcieli mieć i wszyscy wprowadzili, prędzej czy później, swoje warianty. Później pojawiły się inne ultratanie usługi, ceny obecnych spadły do naprawdę akceptowalnego poziomu. Telekomy nie są po prostu w stanie zejść niżej, dlatego oferty przedłużeniowe nie są dużo korzystniejsze od dotychczasowych. Liczy się przyciągnięcie klienta, a to można zrobić możliwie jak najlepszą ofertą. Jeśli taką będzie dany operator miał, to klient sam z siebie nigdzie nie ucieknie, bo tu ma najlepiej. Proste i logiczne.

nierozniszsieniczymodmilionowklientow_2

Dlatego jeśli chcecie obniżyć rachunki za telefon czy wybrać korzystniejszą ofertę, a po prostu się nie znacie, to nie powód do wstydu. Ja się też na wielu rzeczach nie znam. Zapytajcie kogoś bardziej obeznanego w temacie znajomego lub w internecie, czy nie znajdzie się lepszej oferty w tej samej cenie. Chyba że dalej wolicie płacić wysokie rachunki, a pre-paidach płacić czterdzieści/pięćdziesiąt/sześćdziesiąt parę groszy za minutę. Wasz wybór, wasz portfel.

I żeby zagadka była kompletna: siecią Z jest jeden z dwóch operatorów oferujących LTE. Który również nie daje bardzo korzystnej oferty przedłużeniowej nawet dla klientów będących już w sieci sporo czasu.

0
· · · ·

Bloger. Nawet nie próbuje być obiektywny. Trzyma kciuki za Windows Phone, choć powoli traci nadzieję na sukces produktu MS. Lubi dobrą muzykę i dobrą jakość dźwięku. Kibic Dallas Mavericks, Boston Celtics, San Antonio Spurs i Golden State Warriors.

Komentarze

  • Ynos

    Świetny artykuł. Jestem pod wrażeniem, oby ta strona dalej się rozwijała.

  • http://www.plusblog.pl/ Jakub Stypułkowski

    Dzięki wielkie – dla takich komentów warto rozwijać bloga :)

  • Pingback: how to calculate bmi()